I znowu ulubiony 11 listopada (89)

Na ten bieg (Skawina-Mogilany, 8km) kupiłem pakiet, jako jeden z pierwszych, potem odsprzedałem go, myśląc że nie wrócę już na niego z wyjazdu. Aż w końcu zapisałem się ponownie, nie mogąc dopuścić myśli, żebym mógł opuścić bieg, w którym startuje od 5 lat.


To swoisty sprawdzian na koniec sezonu. Bardzo chciałem zobaczyć, jak sobie poradzę w 2019 roku. Miałem cichego rywala. Krystian Flak dobrze zapowiada się jako biegacz. W Wiśniowej go wyprzedziłem na ostatnich metrach, ale wiedziałem, że chłopak jest w "gazie". Trzymałem się go na początku, ale odbiegł ode mnie nawet do kilkuset metrów. Jednak moją przewagą było to, że znałem trasę i wiedziałem, gdzie najwięcej sił można stracić, a gdzie nadrobić wykorzystałem to. I nadgoniłem stratę do Krystiana na kilometr przed metą. Przed Krystianem fajna droga bo jest kilkanaście lat młodszy. Jeśli utrzyma zapał, może mieć świetne wyniki.


Wynik? Lepszy niż rok wcześniej, ale wciąż daleko od formy z 2017 roku.




































































































































































2019 - 19 miejsce, 33:32, M30-9
2018 - 13 miejsce 33:49, M30-12
2017 - 13 miejsce 32:51, M30-7
2016 - 21 miejsce, 33:30, M30-10
2015 - 48 miejsce, 35:30, M30-16



 

Komentarze