Triadowe otwarcie (90,91,92)



2020 rok rozpocząłem Triadą. Zaplanowałem rodzinny wyjazd i mieszkanie przy stoku, ale śniegu jak na lekarstwo... chociaż na trasie trochę go przybywało.


Po raz drugi wybrałem dystans ultra, a w tym roku udało się go przebiec w całości takiej jak zaplanowali organizatorzy. Śnieg nie skrócił trasy. "Zaliczyłem" więc Prehybę. Triada to mocne otwarcie to walka z dystansem i rosnącym zmęczeniem.


Dwa dni trzy biegi w tym ostatni najdłuższy, najbardziej wymagający. trzykrotne podejście do walki i skumulowana rywalizacja. Po pierwszym starcie zaplanowałem cel, którym było usadowienie się w pierwszej 20. zawodników i to mi się udało.




Po startach w 2019 r. wiedziałem mniej więcej na co się nastawiać. Pierwszy bieg zacząłem dość spokojnie.


Miło, gdy na mecie czeka rodzina... Do Krościenka wybraliśmy się z Pawłem i jego rodziną.







MOJE WYNIKI Z POSZCZEGÓLNYCH ETAPÓW


Gorce 16,00 km       01:41:58.100                9.4 6:22       23 msc
Nocne Pieniny       11,00 km 01:00:57.200 10.8 5:32       17 msc
Beskid Sądecki 33,00 km 04:01:24.500 8.2 7:18       18 msc





Łącznie Triada Ultra

                                                  19

miejsce/152



M 17


06:44:19.00










Komentarze